Ciągnie za nim krwawa plama, smród, brud i trwoga. Nikt za Świszczcem się nie obejrzy, a i nikt imieniem go nie zawoła. Świszczec jest i będzie, choć kiedyś takim nie był - ot taka to historia jak nisko upaść można przez ufność, kłamstwa, pakty, przez ojców, bogów i nieistniejące matki.
nic się nie kończy, nic nie zaczyna..
zgłoś
Początek jest zapisany, tylko koniec jak zwykle daleki od ręki.
zgłoś
Przepiękna praca, co za klimat...
zgłoś
zabieram do ulubionych....
zgłoś
A... cieszy mnie to że się na tyle podoba :)
zgłoś