Kobieta z licencją na zabijanie
Panna Quinn, pani doktor. Kobieta, która niczego mi nie zabrania, wszystko rozumie i właściwie zawsze się ze mną zgadza, w zamian oczekując tylko szczerości. (Hej, ze szczerością nigdy nie miałem problemu.) Anioł, nie kobieta. Od niedawna nieetatowa "podglądaczka" portalu Tututrumlu. :) Myślę, że świetnie się dogadujemy. Wcześniej i teraz. Teraz nawet lepiej.
Tylko czemu ostatnio mam wrażenie, że zamorduje mnie we śnie...
https://vimeo.com/206669810
gdy czytam szczerość, odbezpieczam scyzoryk..
zgłoś
Czemuż, ach czemuż, Mistrzu mój? :)
zgłoś
to chiba moje kieleckie geny, no bo coby innego..
zgłoś
pachnie sosnowcem..
zgłoś
toż to sosna helska, przecie..
zgłoś
hela sosnowiecka..
zgłoś
hela to była rokoko http://www.rudy.neostrada.pl/scyzoryk/2004_11_19.htm
zgłoś