Zmiana sposobu prezentacji
domek na prerii
w nim doktor Quinn?
cóż, nie do końca
bo to przecież moja socjopatyczna Harley Quinn
też doktor, choć jeszcze bez dyplomu
królewska służba zdrowiu
czerń tych włosów
błękit oczu
Megan Fox mówię
choć nie lubi tego
bo tak mówią wszyscy
jesteś wyjątkowy
jesteś mądry
nie mów jak wszyscy
mów do mnie "na zawsze"
przecież najbardziej kochasz "na zawsze"
kocham najbardziej
zawsze kochałem, marzyłem
nie wiem, czy nadal w to wierzę
bo wyciągam wnioski, uczę się
(...)
--- cały tekst ---
czym jest miłość?
tego nie wie nikt
jednakże
odkryłem dwie prawdy
miłość nigdy nie rani
miłość zawsze wraca
https://youtu.be/XPmBnnon0Ek
Harley Quinn. My new Love? (quasi-wiersz)
Nie kocham Cię.
ty mówisz, że mnie kochasz
ja mówię, że cię lubię
wszyscy padli ci do stóp
gdy się pojawiłaś w naszym świecie
ja byłem obojętny
wręcz unikałem rozmów z tobą
czemu mnie wybrałaś?
jesteś piękna i
- muszę przyznać -
mądra...
imponuje mi, że studiujesz medycynę
błękitne oczy, czarne włosy
wzrost modelki
chyba oszalałaś, że mnie wybrałaś
jesteś piękna i mądra
i tak bardzo, bardzo młoda
(...)
--- cały tekst ---
Codziennie to widzę,
Codziennie oczy mnie od tego pieką!
Czemu nie wciskasz prawego altu?!
Skoro jesteś polską "człowieką".
https://www.youtube.com/watch?v=T2iISWltdzc
leniwym wzrokiem bunjin młody
omiótł próg wrót otwartych
patrzy dalej, widzi więcej
ale czy naprawdę?
ciemno, zimno, nieprzystępnie
strach wejść głębiej
ktoś już tam ponoć był
ale czy naprawdę?
wszak stać tak nie będzie
odwagi mu nie brakuje
wejdzie tam zaraz, teraz
ale czy naprawdę?
krok pierwszy to ten najtrudniejszy
choć i najbardziej oczywisty
bunjin młody już o tym nie myśli
ale czy naprawdę?
krok za krokiem, noga za nogą
mrok nie jest już mrokiem
bunjin zostawia wrota za sobą
ale czy naprawdę?
Pod drzewkiem bonsai (Wrota I)
pod drzewkiem bonsai kluczyk się
chowa
popatrz, bunjinie, jak mu tam
dobrze!
znalazłeś?
teraz tylko do dziurki
dopasować
przekręcić
proste?
nietrudne
Nasza wyspa jest długa i chuda
Chuda wyspa w bezkresie pragnień
Poszerza się świadomością utuczenia.
Piaskiem ze szczytów wydm zawiewa,
Ocean maleje, a wyspa grubnie.
Czekałem, z losem igrałem w południe,
Czekałem w myślach i igrałem czupurnie.
I się doigrałem, i się doczekałem;
Gdy słońce wschodzi, ciemność chudnie.
Tak, nasza wyspa wygląda coraz bardziej schludnie.
Ta wyspa grubieje. Tylko lub mnie.
