Tam gdzie świat traci kolory
kształty gubią normy
czerwone kurtki nie kryją łat i pustych portfeli
nie potrzebuję stóp i twardego gruntu
ani żalu że nigdy nie nauczyłem się pływać
bo i tak z delfinami można rozmawiać z powietrza
i z wody wyjść bez soli
widzisz mój cieniu wystarczyło cię polubić i przestać bać się twojej siły
bo przecież wszystko co masz dostałeś ode mnie
rzucam piachem a ten mieni się miliardem gwiazd
bo nie ma żadnej granicy jeśli tylko nie chce się jej mieć
mogą wrócić do mnie z odpowiedzią na ostatni sen
jeśli tylko chcę
czysty woluntaryzm..
zgłoś
nie będę się z Tobą kłócić Mądry Człowieku
zgłoś
"bo i tak z delfinami można rozmawiać z powietrza" ciekawy tekst, do przemyślenia :)
zgłoś
dziękuję i miłego :)
zgłoś
z przedłużeniem wnętrza- nieuchwytne kwestie, którym autor nadał kształt i zaprasza do wejścia do środka, Tę subtelną strukturę wiążą wersy aż dziw że nie w dziale poezja :)
zgłoś
dziękuję Marcelu, wrócę :)
zgłoś
nie wiem Marcelu co to jest poezja, co już nią jest a co jeszcze nie, kto wyznacza normy i w jakich ramach ma sie mieścić. Tak, zapraszam i wiem, że są ludzie, którzy poczują się swojsko ;) Pozdrawiam :)
zgłoś
tak:) chcieć to móc:)
zgłoś
prędzej czy później Haniu :) MIłego :)
zgłoś
tak myślę żę wszyscy ci suficcy święci/ do zawrotu wiedzą że jednak się kręci
zgłoś
hahahaha - ku mojej radości, myślę, ze chociaż oni nie mają wątpliwości ;)
zgłoś