5 września 2014

poezja

Ewa
Ewa

Wolności i nieba

zawstydzony otwartością
szybko wskoczyłeś w starą skórę
zanim zdziwione spojrzenia
zrodziły pytania o nagłe wzruszenie
w sercach

piękno zdążyło zapuścić korzenie

alt art
5 września 2014 o 17:44

jeżeli chodzi o wolność, tom agnostyk..

zgłoś

Ewa
5 września 2014 o 17:47

na wskroś? ;)

zgłoś

alt art
5 września 2014 o 17:53

co najmniej..

zgłoś

Ewa
5 września 2014 o 17:56

a pięknie Ci z tym?

zgłoś

alt art
5 września 2014 o 17:57

tremo stłuczone w zeszłem tysiącleciu, ale wierzę, że niechybnie cudnie..

zgłoś

Ewa
5 września 2014 o 18:00

Mówisz- jest :) Pozostańmy przy tym optymistycznym podciągnięciu kącików ust w górę :)

zgłoś

jeśli tylko
5 września 2014 o 18:12

ważne są te chwile..

zgłoś

Ewa
5 września 2014 o 18:14

bardzo :) dziękuję "jeśli" :)

zgłoś

mua
5 września 2014 o 18:13

takim wstydek ;))

zgłoś

Ewa
5 września 2014 o 18:14

maleńki ;)

zgłoś

mua
5 września 2014 o 18:19

wyszczerzam zęby w usmiechu ;)) http://www.youtube.com/watch?v=fOOAY1fLOw4

zgłoś

Ewa
5 września 2014 o 18:30

Mua...pisałeś, że masz coś ze zwierzaka ;)

zgłoś

mua
5 września 2014 o 18:41

może kiedyś .... kazdy moze spokornieć po wielokrotnych próbach oswojenia hheheh

zgłoś

Ewa
5 września 2014 o 18:47

spokorniałeś?

zgłoś

mua
5 września 2014 o 20:31

a co ?? sces sprawdzić ??? ;))

zgłoś

Ewa
6 września 2014 o 07:51

nie mam odniesienia, wystarczy, że powiesz jak jest :)

zgłoś

Hania
5 września 2014 o 19:33

piękno z błękitów powstało:)

zgłoś

Ewa
5 września 2014 o 19:38

i płynie przez nasze serca i dusze... :)

zgłoś

Wieśniak M
5 września 2014 o 20:17

ech no, czasem moment nieuwagi wystarczy:)

zgłoś

Ewa
6 września 2014 o 07:53

może właśnie o to chodzi, by nie skupiać się na tym świecie i reakcji ludzi tylko dać ponieść się fali wewnętrznej radości? Tak po prostu... :) :)

zgłoś

Wieśniak M
6 września 2014 o 08:00

Brzmi nieźle, choć z drugiej strony niesie niebezpieczeństwo, że zupełnie bezwolnie popłyniemy z falą smutku. Co właściwie dzieje się dość często. Pozdrawiam Ewo:))

zgłoś

Ewa
6 września 2014 o 08:04

Jest różnica między bezwolnemu poddaniu się radości czy smutkowi....wszyscy wiemy z góry dokąd prowadzi ten drugi ale o dziwo mało wiemy o tym dokąd może zaprowadzić nas radość bez granic :)

zgłoś

Wieśniak M
6 września 2014 o 08:25

Bo i o ile mamy już diagnożę kliniczną chronicznego smutku, to jego przeciwieństwo nie jest traktowane jako choroba, a raczej jako drobna przypadłość, dziwactwo. Nadmierna wesołkowatość, błazenada. Często też osoby które traktujemy jako wesołe, względnie zarażające śmiechem, mają problemy z wielkim smutkiem który mieszka pod fasadą klauna. Przyznam się że trudno mi sobie wyobrazić taki stan bezgranicznej w czasie radości:)))

zgłoś

Ewa
6 września 2014 o 08:27

Czas poznać tę stronę :) Najwyższy :):)

zgłoś

redlady
6 września 2014 o 11:33

pięknie :)

zgłoś

Ewa
8 września 2014 o 17:16

Dziękuję redlady :)

zgłoś

Bazyliszek
8 września 2014 o 01:39

Boze jak proste slowa, a w nich tak wiele:)))

zgłoś

Ewa
8 września 2014 o 17:18

głęboko spojrzałeś :)

zgłoś

.
12 września 2014 o 10:04

wystarczy chwila ,mały dotyk i człowiek nie musi obawiać się "wyższej krytyki" przejawów zachodniego ducha z całym jego bagażem-:)

zgłoś

Ewa
18 września 2014 o 05:06

Wystarczy Marcelku...wystarczy... :)

zgłoś

piórko
15 września 2014 o 18:22

Jak tyle odczuć zmieściło Ci się w takiej małej ilości słów :)))

zgłoś

Ewa
18 września 2014 o 05:07

nie wiem piórko ale fajnie, ze się czytającemu otwierają jak kolejne strony w książce :)

zgłoś

No i w paru zdaniach zamknęłaś piękno:)które w dodatku zdążyło zapuścić korzenie. Pozdrawiam Ewa.

zgłoś

Ewa
11 października 2014 o 09:21

Dzięki Małgoś :)

zgłoś

turkus
10 listopada 2014 o 21:23

cieszy mnie ostatnie zdanie ("wskakiwanie bywa różne") :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się