Każdy myśli że lepiej innemu na świecie
że ma więcej i czemu nie mnie tylko jemu
jak byś nie miał na miarę
żył w nędzy lecz schludnie
każdy losu doświadcza
tkwi we własnym gównie
Los jest miarą goryczy
nie zdarzy się cud
nad poprzeczkę nie sięgaj
lepszy własny smród
Bo jemu się udało - bogaty, szczęśliwy
ja ubogi bez wiary jednak sprawiedliwy
on się nosi z zamiarem
ja z troską o jutro
mnie szmata z overallu
jemu z norek futro.
Co prawdą się pokaże
kto dostąpi drogi
czy on odziany w futro
czy też ja ubogi
K.eL.
pesymistom zawsze mówiłem nie:)
zgłoś
hm, zazdrość to najbardziej destruktywna z sił - z gruntu beznadziejna opiera się na poczuciu własnego braku i nim żywi przechodząc w zawiść, kiedyś tak po ludzku próbowałam rozpracować sobie dziesiąte przykazanie, Biblia w aspekcie historii o luziach jest bardzo bogata w ilustracje psychologiczne, doszłam do wniosku, że chodzi w tym przykazaniu o zazdrość, im dłużej żyje się zazdrością, tym bardziej kładzie się akcent na swój brak - pozorny lub realny, pogłębiając poczucie nieszczęścia i niejednokrotnie motywując do odbierania innym, niszczenia innych. Fatalna sprawa. Co do cierpienia, hm, no ktoś musi wyrabiać statystyki, każdy po trochu to z takiego to z innego nieszczęścia dostaje, niektórzy wyrabiają większą normę, albo mają kumulację, jak mawiała scarlett - pomyślę o tym jutro:)
zgłoś
oglądanie się na innych, co mają czego ja nie mam zawsze prowadzi do złudzeń i samooszukaństwa
zgłoś
cudze ręce nie bolą, ani cudza dusza.. ani cudza..
zgłoś