Zmiana sposobu prezentacji
po nocach udręczony ślęczy
umysł wysila wzrok swój męczy
fajkę za fajeczką kurzy
czas mija szybciej i się nie dłuży
przecież młoda jest godzina
nalewa sobie szklaneczkę wina
tak od kropelki do kropelki
wyżłopał chyba trzy butelki
nad ranem jest na pełnym haju
zaczyna pisać że jest już w raju
http://www.fakt.pl/kobieta/plotki/wielcy...mi/93ygn26
http://ksiazki.onet.pl/siedmiu-wspanialy...icy/d7btth
noc rozsypała srebrne gwiazdy
kominek zaprosił płomyki
do tańca
przez firankę ostrożnie
spogląda księżyc
zostawiając swoje odbicie
na kieliszku
z rumem
Wiosna zawitała w gości
symfonia życia rozbrzmiewa
ptaki śpiewają z radości
wtórują zielone drzewa
A my w siebie wtuleni
stoimy w toni błękitu
bez ruchu i zamyśleni
kwitniemy szczęściem
z zachwytu
Zaspane słońce o poranku wstaje
swym blaskiem ożywia
otulone w płaszcz mgły gaje
i świerków igliwia
Budzi się poranek prósząc srebrną rosą
mgła opuszcza gaje
ptaki ożywione pieśni czar roznoszą
na wszystkie rozstaje
Siedzi na tyłku bieda
nie ma grosika przy duszy
gdy znajdzie kawałek chleba
ze szczęścia bogacz się wzruszy
Morze kwiatów tonie w zieleni
mieni się w słońcu tęczy kolorami
pachnące róże w odcieniach czerwieni
nasycają wzrok swoimi barwami
Zakwitamy szczęściem zapatrzeni w siebie
czarem upojeni i zapachu wonią
Tę różę czerwoną zerwałem dla Ciebie
Po toni wszechświata nasze serca gonią
Zachwyca mnie niebo
gwiazdami usłane
zachwyca poranek
kiedy wcześnie wstanę
Zachwyca bułeczka
i kawa parzona
zachwyca najdroższa
i kochana żona
Czy doceniasz
Kwieciste łąki pachnące majem
Spiew skowronka nad polami
Nad horyzontem słońce wschodzące
Błękitne niebo nad lasami
Czy doceniasz
W swoim ogrodzie spędzone chwile
Czerwonych róż płatki pachnące
Na polance barwne motyle
Spojrzenie matki wszystko mówiące
Czy doceniasz...
