18 lutego 2014

dziennik

koala
koala

Chrzciny

Przychodzi Felcia do proboszcza i prosi żeby jej kota ochrzcił. Kota ochrzcić ? Pyta zdziwiony ksiądz, nie ma mowy. Tak, chcę ochrzcić i zapłacę dwadzieścia tysięcy za chrzest... No dobrze, powiedział proboszcz. Później ksiądz udał się do biskupa i mówi:Ochrzciłem kota!. Jak to ochrzciłeś kota, pyta z niedowierzaniem biskup. No ochrzciłem...baba zapłaciła za to dwadzieścia tysięcy! Biskup się poważnie zamyślił, a po chwili przerwy mówi: No to szykować będziemy kota do pierwszej komuni.

Eva T.
18 lutego 2014 o 23:21

:)

zgłoś

Jaga
18 lutego 2014 o 23:23

:)kasa misiu, kasa ;)

zgłoś

koala
18 lutego 2014 o 23:25

Raczej tak...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się