Hania
27 października 2013 o 19:16

"puszczam więc wtedy latawce ze śmiechu mego śmieszne i znowu dnia przybywa powietrze staje się lżejsze" http://www.youtube.com/watch?v=y_aMWfwGPtQ

zgłoś

Damian Paradoks
27 października 2013 o 19:34

słucham, Haniu, i patrzę na wybraną przez Ciebie poezje obrazków. Dziękuję :)

zgłoś

Hania
27 października 2013 o 19:37

Wiesz? Jak mi smutno, to tego słucham i robi się lżej:) jak zobaczyłąm Twoją pocztówkę , to od razu ta piosenka do mnie przyleciałą...jak latawiec:)

zgłoś

Damian Paradoks
27 października 2013 o 19:43

też sięgam czasem do piosenek ze swej półki. Odsłuchuję wtedy natarczywie bez końca :) ... a na kartce, ten barwny to kasztanowiec z Indii (podwójny) w parku Montsouris, zanim wiatr mu zdmuchnął niemal wszystkie liście ;)

zgłoś

Hania
27 października 2013 o 19:46

piękny kasztanowiec, dobrze, że zdążyłeś :)przed tym, jak liście stały się latawcami...

zgłoś

Damian Paradoks
27 października 2013 o 23:04

chyba pilnujemy się wzajemnie: ja z kasztanowcem. Wystarczy jednak trzy dni nieobecności i już po liściach jak w tym roku ;) A teraz pada i pada ...

zgłoś

Hania
28 października 2013 o 09:38

w dolince wystaczyłą jedna wiatroszalona nocka:) i liście spotkały się z ziemią :) a teraz promieni się słonko...

zgłoś

Eva T.
27 października 2013 o 20:07

"Całe życie będzie podobne do tego ranka/ W kolorach babiego lata" :) http://www.youtube.com/watch?v=vavwDk7uz0U

zgłoś

Damian Paradoks
27 października 2013 o 21:46

'Toute la vie sera pareille à ce matin" , Eva ;)

zgłoś

Eva T.
28 października 2013 o 10:06

oby nie jak dzis rano ;) u mnie listopadowo-deszczowo :) milego, Damian :)

zgłoś

Damian Paradoks
28 października 2013 o 10:08

tak samo kapie u mnie jak i u Ciebie dzisiaj. Niech kapie byleby nam nie nakapało, Eva ;)

zgłoś

issa
27 października 2013 o 23:14

"otworzę park mych uczuć". Zainteresowały mnie tutaj motywacje dla "mych". I te znaki zapytania pochodzą spoza utyskiwania, że może anachronizm - o, jak befu, czy ironizowania, że może "mychy" są niekoniecznie potrzebnymi akurat tu gryzoniami itp. Nie. Inaczej. Zainteresował mnie zaimek dzierżawczy w tym właśnie, a nie innym miejscu. Niezależnie od postaci gramatycznej mojości. Inaczej jeszcze mówiąc: zaczęłam się zastanawiać, co, ile, jak zmieniłoby dla przestrzeni tworzonych przez ten tekst w obrazie - zniknięcie "moich", więc postać: otworzę park uczuć.

zgłoś

Damian Paradoks
27 października 2013 o 23:25

Lżej mi się zrobiło, gdy pozbyłem się "myszy" i park uczuć otworzyłem również dla ludzi - nie tylko dla siebie. Dziękuję, Issa.

zgłoś

issa
27 października 2013 o 23:27

:)

zgłoś

jeśli tylko
28 października 2013 o 10:17

wracam, ładnie oszczędna gama barw :)

zgłoś

Damian Paradoks
28 października 2013 o 10:54

skromny wystrój na uroczym tle ;)

zgłoś

Teresa Tomys
28 października 2013 o 17:09

Fajnie tu u Ciebie.

zgłoś

Damian Paradoks
28 października 2013 o 17:21

naoglądałem się własnie Twojej Twórczości. Piękne portrety. Po prostu kocham portrety. Pejzaże jakie lubię na ścianie. Akty i dzieci wszystko ładne ładne :) . Teresa

zgłoś

Jerzy Woliński
31 października 2013 o 21:12

robi wrażenie przyjaznej przestrzeni:)

zgłoś

Damian Paradoks
31 października 2013 o 21:30

Parc Montsoursi jest typu 'à l'anglaise' . Przynajmniej z założenia. Ale zawsze to jest przyjemnie mieć trochę zieleni pod nosem, bo Paryż ma bardzo gęstą zabudowę i zieleni nie jest za dużo, Jerzy :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się