6 listopada 2013

poezja

dystorsja
dystorsja

1

I wydawałoby się, że słowa nie ranią.
Te jednak pozostawiły znamię,
bliznę niechcianą, która jak ostry nóż
z łatwością wbija się w serce.

Sabi
6 listopada 2013 o 22:19

bolesne i prawdziwe

zgłoś

ApisTaur
6 listopada 2013 o 22:38

wyzbądź się nadziei/ że to ostatni cios/ niejedne słowa zranią jeszcze/ taki ludzki los //:-)

zgłoś

dystorsja
7 listopada 2013 o 15:01

niestety ...

zgłoś

issa
7 listopada 2013 o 15:22

Sama treść (przy mnie) wydaje się zużyta, tzn. mam wrażenie, że przeczytałam o czymś, co słyszałam bardzo często. Natomiast jest tu coś, co mnie nastroiło i przychylnie, i na podniesienie kciuka. Mianowicie, cała instrumentacja tekstu, warstwa brzmień, dźwięków i rytmika. Ma taką melodię, że nie zdziwiłabym się, gdyby się okazało, że grasz na jakimś instrumencie rzeczywiście i / lub śpiewasz: czuły słuch, czułe ucho. Pozdrawiam

zgłoś

issa
7 listopada 2013 o 15:27

p.s. co wydaje się dość zagadkowe, osobliwe, bo jak tak teraz jeszcze raz spojrzałam kontrolnie na to wierszątko, to właściwie wśród słów, które je tworzą, nie ma ani jednego odwołującego się jakkolwiek bliżej = bezpośrednio - do zmysłu słuchu / pokazującego jego działanie. I zresztą żadnych innych zmysłów również nie. Poza jednym: dotykiem. Heh.

zgłoś

dystorsja
7 listopada 2013 o 17:03

Dziękuję bardzo, cieszę się, że jakoś jednak nastraja ten wiersz. A co do uzdolnień muzycznych to nie, niestety nie gram na żadnym instrumencie, chociaż bardzo bym chciała :) Również pozdrawiam

zgłoś

issa
7 listopada 2013 o 17:27

:)

zgłoś

alt art
7 listopada 2013 o 16:59

nie dość, że ranią, to zabijają, przecie..

zgłoś

dystorsja
7 listopada 2013 o 17:05

powoli, ale jednak

zgłoś

alt art
7 listopada 2013 o 17:09

doświadczenie mi mówi, że czasami natychmiast..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się