“Bo dorosłemu nikt nie powie: "wynoś się", a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli, a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Nawet kiedy dorośli się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem jest przykro i gniewa takie lekceważenie.”
jak dziecko się smuci , to niebo płacze...
zgłoś
na szczęście najczęściej maluchy za moment są już radosne :)
zgłoś
:)
zgłoś
az sie chce przytulic taki smutek:))))
zgłoś
wymowne i to bardzo
zgłoś
nie podoba mi się tekst pod fotografią. jego dydaktyczne ćwierćprawdy na afisz.
zgłoś
"Bo dorosłemu nikt nie powie: "wynoś się", a dziecku często się tak mówi". Nieprawda, że dorosłemu nikt nie powie "wynoś się".
zgłoś
"Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze". Nieprawda, że "zawsze".
zgłoś
"dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy". Jak w okienku wyżej.
zgłoś
itd., itd.
zgłoś
Bo dziecku nikt nie powie: "wynoś się", a dorosłemu często się tak mówi. Zawsze jak dziecko się krząta, to dorosły się plącze, dziecko żartuje, a dorosły błaznuje, dziecko płacze, a dorosły się maże i beczy. Dziecko się zamyśliło, dorosły zagapił. Dziecko robi coś powoli, a dorosły się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Nawet kiedy dzieci się nie gniewają, kiedy chcą być dobre. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem jest przykro i gniewa takie lekceważenie.
zgłoś
to cytat, umieszczony w cudzysłowiu ;) Ja akurat uważam, że często tak jest. Oceniamy zdjęcie, nie tekst ;) to nie mój twór
zgłoś
1) "Oceniamy zdjęcie, nie tekst". Ponieważ? 2) "to nie mój twór". Okej, okej. Tylko co z tego ma wynikać? Wybrał cytat też ktoś inny niż Ty?
zgłoś
Wybrałam ja i mi ten cytat tutaj pasuje. Czy taka odpowiedź jest prawidłowa? Nikt nigdy, kiedy byłaś dzieckiem nie powiedział do Ciebie "wynoś się"? Jeśli tak to zazdroszczę dzieciństwa i domu, rodziny :)
zgłoś
och, mniejsza z tym. słowa, słowa, słowa. dobranoc
zgłoś
nawzajem :)
zgłoś
p.s. byłam w nocy skrajnie zmęczona po całym dniu i już nie miałam siły mówić. ale jednak teraz, kiedy się wyspałam, chcę coś powiedzieć. więc powiem
zgłoś
owszem, fakt, jakimś cudem, kiedy byłam dzieckiem, rzeczywiście nikt do mnie nie powiedział "wynoś się". i co, mam się z tego powodu, psiakrew, zabić? że taki ze mnie odmieniec, którego nie wywałkowano w dzieciństwie na placek, nie skopano i nie prano na kwaśne jabłko? dżiz, myślcie też, ludzie, chociaż czasem, z sensem też o dorosłych, którym żadna siła już dzieciństwa nie zmieni, zamiast myśleć, że na uważność, pieczołowitość i na szacunek zasługuje się tylko dlatego, że się ma poniżej metra czy ile tam. do 130 cm? jakaś inna miara? do 135?
zgłoś
Isso spokojnie...:)) szacunku się nie kupuje ,szacunek się zdobywa :)))i nic do tego nie ma dzieciństwo a godne traktowanie samego siebie,
zgłoś
okej, S..., skoro tak mówisz, że warto być spokojną, to się uspokoję :)
zgłoś
wiesz?... chyba jednak wiem o czym mówię(piszę), długo się uczyłam ,że to nie tytuły ani pieniądze wzbudzają u ludzi prawdziwy szacunek :), szacunek to wyraz podziwu dla...a nie strach przed...Miłego dnia życzę. :)
zgłoś
i Tobie, i Tobie, S... :)
zgłoś
najczęściej dla wygody / w semantykę się ucieka / raz dziecko jest tylko dzieckiem / innym znów razem / gra rolę człowieka //
zgłoś