erica
WSZYSTKIE PRACE Poezja (41) Proza (3)
O autorze Znajomi (2)

Zmiana sposobu prezentacji

22 czerwca 2013

proza

erica
erica

(Ro)zwijająca się muzyka świata

 O Tych, których ciała „przeniknął dym“[1]
 
                Niczego nie muszę przewidywać, bo i tak nadejdzie z drugą połową wielickiego lata. A choć nadal malachitowo oraz szmaragdowo błyszczy i skrzy się cała zieleń moich kochanych Ogrodów Żupnych; zieleń wspomagana serdeczną krwią różowo, amarantowo oraz cynobrowo kwitnących bulwiastych begonii czy – w bliższym lub na dalszym planie - szałwii z pelargoniami w kamiennych donicach, to właśnie w tym akurat najodpowiedniejszym dla siebie momencie, nadpłynie - najpierw pojedynczą, boleśnie samotną nutą-tematem - niebawem przechodząca w fugę, w Jeremiaszowy Tren, w kadisz, którego mnie jako kobiecie żadną miarą nie wolno odmawiać, cała przepełniona sobą i w sobie rozedrgana, rozdźwięczana, tożsama z Objawieniem: (ro)zwijająca się muzyka świata, kiedy (w dalszej lub bliższej przyszłości) wypełni się owo Zapowiedziane, że:
Wybawione
ze snu
zaczną wielkie ciemności
lasów mezozoicznych
drążyć
zrzucać
lśniące ulistnienie
lat świetlnych
i duszę swą obnażać –
Oranci
z błyskawic
ogołoceni
i z ognia śpiewu wyzuci
klęcząc
potrącają
Zewnętrzności porożem
znów o początku rafy
Praoceanem obmywanej
zwijającej się muzyki świata.[2]
              Każdego roku (...)

--- cały tekst ---

22 czerwca 2013

proza

erica
erica

Zaczarowane Miasto

Poezja ogrodów, domów i domków malowniczość, powaga wiekowych kościołów, wdzięk krzywych uliczek i tajemniczych zaułków. Słodka prowincja o każdej porze, w każdym czasie, w każdym odnajdująca się pejzażu. Bliska i daleka, realna oraz ponadzmysłowa niczym ta, drohobycka kraina „Sklepów cynamonowych” czy (niegdysiejsza) moja wielicka, mnie osobiście nieznana a przecież nadal i wciąż taka rodzinnie rodzima.
Piszę o „zaczarowanym mieście”, konkretnie o dwu solnych miastach, osobliwie ze sobą powiązanych, niejako sczepionych niby ogniwach, toposach, dla określonych reprezentantów Narodu Wiecznych Tułaczy, u których zadziałała zupełnie inna wyobraźnia, odmienne współodczuwanie, wreszcie różny ogląd tej samej umownej prowincji.


Opisany stan bez trudu da się odnieść do drohobyckiego pana profesora (od rysunków) lub młodzieńkiego Ryszarda Apte (1922 – 1942)mieszkającego podczas okupacji w podkrakowskiej Wieliczce. Ciż przykładowo wymienieni – choć sobie nieznani - przecież stworzyli indywidualny, pełen trwogi, zagrożeń oraz swoistej traumy, zamknięty w murach zaczarowanego miasta, świat. Świat, dodajmy, z jednej strony dla nich identyczny, z drugiej diametralnie odmienny.
 
Zacznijmy od Brunona Schulza (1892-1942) – łagodnego, subtelnego, jakby poskładanego z ekierek i calówek człowieczka bardzo przeciętnie zwyczajnego. Jednocześnie ten sam, skądinąd nader (...)

--- cały tekst ---

21 czerwca 2013

proza

erica
erica

Lwów

Typowo prywatne uwagi na temat: „186 spotkanie z cyklu „Wieliczka-Wieliczanie”-
W 70 rocznicę ukraińskiego ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich (1943-2013) – wieliczanie z Kresów” m. in. sporządzone na podstawie wspomnień moich śp.śp. Rodziców i żyjącej Siostry, która w chwili wybuchu II wojny światowej miała 4 lata oraz moich osobistych refleksji
 
I. Wędrowiec
            Lwów, pierwsza sobota kwietnia 1940 roku. Udręczone Miasto wciąż jakby w śpiączce po zimie infernalnej, kiedy w bezkresy zlodowaciałego imperium wywożono setkami tysięcy najsłabszych ze słabych, natomiast w bolszewickich więzieniach w sposób rutynowo okrutny  dokonywano mrożących krew w żyłach, morderstw.
            Opowiada Krystyna Feldman[1]: „… byłam świadkiem […] otwarcia  lwowskich więzień. Byłam tylko na Łąckiego […]. Bardzo wyraźnie przypominam sobie zwłaszcza jeden obraz. To musiała być młoda dziewczyna. Cała jakimś takim mazidłem oblepiona… oblepiona krwią. Musiała mieć długie blond włosy, bo cała jej zmasakrowana twarz była tymi włosami pokryta. Uciekłam […]. A Niemcy łapali Żydów i kazali im te trupy wynosić […]. Do innych więzień już nie poszłam”.
Twarz zmasakrowana, włosy sklejone krwią… Niczym na cudownym Wizerunku umęczonego Chrystusa Pana z Brzozdowiec[2], o którym to miejscu informuje na, poświęconej Kresom, stronie (...)

--- cały tekst ---

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się