Zmiana sposobu prezentacji
Dziękuję dziś Bogu
Za chwałę: w Nim życie
Za chrześcijan i wrogów
Kościół w zachwycie
...............nad Syna Osobą
Dziękuję za pracę
Tą trudną: modlitwę
Gdy tarczy nie stracę
To wygram bitwę
.............. z grzechem i z sobą
Dziękuję za popiół
Łzy, upokorzenie
Za mękę i mozół
Twą krew i korzenie
............... w Słowo wrośnięte
W tym roku zima przyszła po wiośnie.
Zielone liście od razu spadły na ziemię nie ulegając żadnym metamorfozom.
Siekiera nie będzie już potrzebna.
Dopiero jestem za stary,
Żeby nie mieć wiary.
Rozterki, wątpliki,
Wyrzygane letniki.
Już jestem zbyt młody
Żeby mieć otwarty umysł
Gdy pouciekają dzikie osły
Wtedy pustynia stanie się urodzajnym polem
A urodzajne pole...
Będzie uważane za las.
A teraz...?
Gdy serce jest gorące,
Światło księżyca świeci jak słońce
A słońce...
Rozbłyśnie światłem siedmiu dni
A ty?
Gdy zobaczyłem prawdziwe światło,
Zamieszkałem tuż pod ziemią.
Tu ledwie tlący się len
Delikatnie rozjaśnia pokój.
Upiększam koronę
Z cierni moich wyobrażeń.
W koszu wspomnień
Leżą zgniłe ogryzki snów.
Czekam i milczę;
Nie układam odpowiedzi
Nasycony zniewagą
Otarłem resztki popiołu z ust.
Mały, czarny miś pluszowy
Rutynowo do mnie mrugnął.
Zdjąłem dach
By uzdrowić Króla Strachów
Następnych kilka chwil
Uniesie obłok przemijających marzeń.
(...)
--- cały tekst ---
Dobry humor wrócił
Chwytam go za nogi, przewracam,
Tnę na kawałki
I rozrzucam jak najszybciej, jak najdalej,
Aby się nie zarazić
Oraz ku przestrodze
W razie kolejnych humorów jego poczucia.
Więc proszę: śmiej się, śmiej!
...nie najgorzej, tzn bywało gorzej, więc nie jest źle, ale nie nieźle, tylko raczej średnio dobrze, lub nieco gorzej niż dobrze, ale lepiej niż gorzej, generalnie nie ma tragedii, dramatu też jakby mniej, przybyło za to trochę komedii z elementami thrillera i grozy...
Komu ufasz i czego nie chcesz stracić
Czym i kiedy serce chcesz wzbogacić
Jaki hałas zagłusza prawdy dźwięki
Pomyśl, gdy słuchasz banału tej piosenki
W dramacie przyjaźni
Niedojrzałych uczuć spory
Nic, co piękne
Nie wzrośnie bez pokory
Gdzie poezja i kiedy będzie jaśniej
Czemu ogień wspólnych marzeń gaśnie
Skąd się wzięły wszystkie nasze lęki
Pomyśl, słuchając banału tej piosenki
audio:
https://soundcloud.com/piotr-aftanas/banalna-piosenka-o-przyjazni
Dziś zabrałaś wszystkie nutki
Kiedyś grała tu muzyka
Elfy, szkraby, krasnoludki
Przychodziły tu pobrykać
