Ze świątecznych pomocy najbardziej cenię lodówkę. Nosi jaja na zimno. Choduje pomidory z Hiszpanii, ogórki z Italii, a w talii ma jeszcze lody. No, zgadnij skąd?
Ze świątecznych pomocy najbardziej cenię lodówkę. Nosi jaja na zimno. Choduje pomidory z Hiszpanii, ogórki z Italii, a w talii ma jeszcze lody. No, zgadnij skąd?
Lody/ to ja tylko z lodówki /:)
zgłoś
bystrzacha, ale nie, z marketu może;)))
zgłoś
zamarynowałem piersi , leżą obok klusek z dziurką i pasztetu/ najbardziej lubię w lodówkach podział parytetu;)
zgłoś
no to niezły pasztet, wstydź się;)
zgłoś