Monika Cieszko
WSZYSTKIE PRACE Poezja (4) Proza (1) Fotografia (3)
O autorze Znajomi (6) Kolekcje (1)

Zmiana sposobu prezentacji

30 września 2012

proza

Monika Cieszko
Monika Cieszko

Nocny spacer (W pogoni za szczęściem)

Wokół zmierzch, tylko blask przydrożnej latarni rozświetla parkową alejkę. Gdzieś w głębi słychać lekki szmer. To mały jeżyk szukający schronienia w usytuowanej, na skraju chodnika, kupce suchych jesiennych klonowych liści. Delikatny powiew wiatru porusza białą kartką rzuconą, przez jakiegoś lekkomyślącego przychodnia, obok kosza. W tle dostrzec można tylko gromadkę bezdomnych psów szukających jakiegoś pożywienia.
- Hanka! - dobiega nagle męski chrapliwy głos - Hanka!
Dopiero teraz dostrzec można parkową ławeczkę, na której rozciągnięty, do tej pory jak na łożu, młody mężczyzna zaczyna się poruszać.
- Hanka! - mężczyzna niezgrabnie podnosi się z ławki i wolnym kołyszącym się krokiem podąża w stronę bramy. Ulica wydaje się opuszczona, w oddali widać jakieś światła nadjeżdżającego samochodu. Pisk opon...
- O, czyś ty chłopie zgłupiał? Uważaj jak chodzisz! - obsuwa się szyba i kierowca pojazdu, cały czerwony ze złości, sciskając gniewnie dłonie na kierownicy, dodaje: - Jakżeś się napił to z domu nie wychodź! - po czym zasuwa szybę i odjeżdża.
Winowajca całego zdarzenia, konkretnie czterdziestoletni mężczyzna znany przez miejscowych jako Jarosz, nie zdając sobie sprawy z całego zajścia, jakby nigdy nic, chwiejnym wężykowym krokiem kieruje się w stronę centrum miasta.
Jarosz, Jarosław Kieszla, były mechanik samochodowy, wdowiec od sześciu (...)

--- cały tekst ---

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się