4 czerwca 2015

proza

grove
grove

Sen

(na pojedynek do 100 słów nt. "Sen")

Z kolorowego snu, wyrwał go dziwny chłód. Otworzył oczy i stwierdził, że spada z wysokości kilku kilometrów. Nie chciał umierać, wytężył więc resztki szarych komórek - był heroinistą. Wyciągnął skitrane strzykawki, rozpruł skarpetki oraz kalesony i zaczął dziergać spadochron. W ostatniej chwili wyrzucił go w górę, przeżył upadek. Na pomoc przybiegła kobieta, z charakterystyczną czerwoną kropką na czole. Stwierdził, że nic go nie zdziwi, więc ją zdrapał. Zobaczył napis ROWER, czym prędzej pobiegł odebrać nagrodę. Wsiadając na niego, znalazł kupon na prywatny odrzutowiec z pilotem. Kiedy dojechał na lotnisko, wsiadł do samolotu, powiedział "no to bomba" i zasnął...

alt art
4 czerwca 2015 o 13:37

kalesonów żal..

zgłoś

grove
4 czerwca 2015 o 13:46

ależ...

zgłoś

blue eye
5 czerwca 2015 o 21:57

...wiecznym snem :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się