niech ich skrzydła w lot uniosą
rzeczny wzniesie nurt do morza
pod chmurami wyjdą tęcze
tworząc pomosty w przestworza
Amor wstrzelił iskrę strzałą
przeszły ciarki prąd popieścił
bezpowrotnie zamieszało
w sercach dwoje trza pomieścić
wspólnie wzlecą w czasy dalsze
kapłan splecie stułą dłonie
obrączki zalśnią na palcach
razem aż niebo pochłonie
Aldona Latosik
24.X.2012
wiem Aldonka, zaraz przyjdzie bóg, lub ten kto się za niego uważa i piorunem spyta "po co pani pisze takie gnioty, nikt tu ich nie potrzebuje" zazdroszczę mu wiedzy o nas wszystkich, jasno czy widz czegosc? wiem i wiem ze Ty wiesz, to nie jest wiersz, który oczekuje 21 wiek....no i co, ja go z przyjemnością przeczytałem, bo ludzki:)))
zgłoś
Cieszę się że zaglądasz do mnie. Ja nie zmuszam do czytania moich gniotów, jeśli za takowe są uważane. Piszę sercem co czuję. Nie jestem poetką. Jak wielu z nas uczę się na własnych błędach i podglądam innych, a to jest dobra szkoła. Pozdrawiam serdecznie jeśli moje twory się podobają, jeśli jest odwrotnie - proszę omijać:)
zgłoś