15 czerwca 2021
pocztówkapoetycka
bełkoty bezsenne..
no wiadomo, że lepiej sobie spijać z dzióbków, niźli resztki po nikim..
zgłoś
uwielbiam tę chwilę, gdy zmienia się powietrze..
kiedy się oddaje wszystko, inwentaryzacja jest stratą czasu..
dobrze, że czytam dopiero rano, bo nie wiem, czy bym usnął..
snem sprawiedliwego..
nie mam aż takich ambicji..
to z prostoty przecie..
prostota, to apogeum wyrafinowania..
a co ja powiedziałam..
odniosłem wrażenie, że milczysz; no ale może to było echo..
wybór między milczeniem a echem, jak między skokiem w próżnię, a w studnię, sama poezja..
dobrze, że nie wybierałem, a tylko dopuszczałem..
kiedy dochodzi do głosu ta strona mojego księżyca..
Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się
no wiadomo, że lepiej sobie spijać z dzióbków, niźli resztki po nikim..
zgłoś
uwielbiam tę chwilę, gdy zmienia się powietrze..
zgłoś
kiedy się oddaje wszystko, inwentaryzacja jest stratą czasu..
zgłoś
dobrze, że czytam dopiero rano, bo nie wiem, czy bym usnął..
zgłoś
snem sprawiedliwego..
zgłoś
nie mam aż takich ambicji..
zgłoś
to z prostoty przecie..
zgłoś
prostota, to apogeum wyrafinowania..
zgłoś
a co ja powiedziałam..
zgłoś
odniosłem wrażenie, że milczysz; no ale może to było echo..
zgłoś
wybór między milczeniem a echem, jak między skokiem w próżnię, a w studnię, sama poezja..
zgłoś
dobrze, że nie wybierałem, a tylko dopuszczałem..
zgłoś
kiedy dochodzi do głosu ta strona mojego księżyca..
zgłoś