|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (646) Fotografia (1789) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (198) O autorze Znajomi (80) | |
czas się ciągnie zwłaszcza minuty
między piątą a siódmą rano
przegryzane proszkami od bólu głowy
wszystkie są już mane tekel fares
więc czy lepiej powoli smakować je w ciszy
jak cenne gorzkie perły w cieżkim cierpkim winie
a może niech choć część z nich pofrunie
jak bąbelki z szampana..
Lepiej to tylko jakaś większa połowa, a gorzej to ta druga, też większa. Choć w sumie i tak nie dają nawet jedności. Fruwające bąbelki muszą jeszcze uwzględnić współczynnik siły nośnej, ale i opór aerodynamiczny. Kiepsko rokuje to ssanie.
zgłoś