bezdroża wyciszania

czas się ciągnie zwłaszcza minuty
między piątą a siódmą rano
przegryzane proszkami od bólu głowy
wszystkie są już mane tekel fares
więc czy lepiej powoli smakować je w ciszy
jak cenne gorzkie perły w cieżkim cierpkim winie
a może niech choć część z nich pofrunie
jak bąbelki z szampana..

Weronika
11 maja 2021 o 19:13

Lepiej to tylko jakaś większa połowa, a gorzej to ta druga, też większa. Choć w sumie i tak nie dają nawet jedności. Fruwające bąbelki muszą jeszcze uwzględnić współczynnik siły nośnej, ale i opór aerodynamiczny. Kiepsko rokuje to ssanie.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się