|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (646) Fotografia (1789) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (198) O autorze Znajomi (80) | |
Pada śnieg. Na środku nieba przycupnęła gruba szara peruka. Niebieskie skrawki policzków mrugają tylko po bokach. A już bywało promienniej. Pada śnieg. Co przyniesie: rozproszenie słów czy przekorne ciepło dłoni..
śnieg przynosi bałwany..
zgłoś
każdy ponoć kiedyś bałwanieje..
zgłoś
widzę, że głosisz podstawową dla arminianizmu zasadę gratia universalis, która jest sprzeczna z kalwińska predestynacją..
zgłoś
że też Ci się plęzyk nie zjącze..
zgłoś
genetycznie mam plemiennego kołtuna na języku..
zgłoś
to zakaźne?..
zgłoś
to choroba dziedziczna po kądzieli..
zgłoś
to wystarczy wyczesać..
zgłoś
bagatelizujesz..
zgłoś
stawiam na aspekty praktyczne..
zgłoś
no słyszałem, że prawdziwa artystka, to wszystko tylko dla pieniędzy robi..
zgłoś
na pieniądzach..
zgłoś
polska język, trudna język..
zgłoś