|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (645) Fotografia (1789) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (197) O autorze Znajomi (80) | |
spacer przed świtem
piekarnia budzi dzielnię
zapachem chleba
>
na każdym rogu
rozrzucone wspomnienia
moja dzielnica
>
telefon zadrżał
padają szybkie słowa
i krople śmiechu
wzruszyłem się lewym okiem..
zgłoś
chyba masz to nałogowo..
zgłoś
mam do Ciebie słabość..
zgłoś
tylko nie mdlej..
zgłoś
gdybyś jednak wzięła na kolana, czułbym się bezpieczniej..
zgłoś
obawiam się, ze dam radę tylko na taczki.. zawsze coś..
zgłoś
młodość mi przypomniałaś..
zgłoś
wyczytałam w pergaminach..
zgłoś
jeszcze nie wychodzę poza hieroglify determinatywne..
zgłoś
kreślone palcami..
zgłoś
polerowałem palce dla pieszczoty..
zgłoś
w dzielnicy "c" się zgubiło w zapachu chleba :)
zgłoś
Teraz mówią dzielnia..
zgłoś
serio? nie wiedziałam :( wychodzi na to ,że dzielnica została tylko na rogach :)
zgłoś
Sztywno trzymam się rytmu, to mnie zmusza do większego kombinowania i dobrze..:)
zgłoś
i dobrze :)
zgłoś