za górami, za lasami, mniej niż siedmioma rzekami, mieszkała wróżka deRuda z przygarniętym kotem i czarodziejska kulą, która na co dzień wyglądała całkiem zwyczajnie, jak ciasno zwinięty kłębek włoczki. Pewnego ranka wróżkę wyrwało ze snu prychnięcie kota tuż przy łóżku, który zastygł z uniesioną łapą przed kulą, rozjarzoną niezwykłym blaskiem. Zaspana deRuda wychyliła się niechętnie, zgarnęła oboje z podłogi, a wtedy....
za górami, za lasami, mniej niż siedmioma rzekami, mieszkała wróżka deRuda z przygarniętym kotem i czarodziejska kulą, która na co dzień wyglądała całkiem zwyczajnie, jak ciasno zwinięty kłębek włoczki. Pewnego ranka wróżkę wyrwało ze snu prychnięcie kota tuż przy łóżku, który zastygł z uniesioną łapą przed kulą, rozjarzoną niezwykłym blaskiem. Zaspana deRuda wychyliła się niechętnie, zgarnęła oboje z podłogi, a wtedy....
zgłoś
oooo :) wróżka deRuda ;) jak ładnie. A wtedy... się wydarzyło...
zgłoś
ziarno wiosny? ;)
zgłoś
ziarno wiosny i nowego roku :) może być jak najbardziej
zgłoś
mam skojarzenie taką francuską peruczką rokoko :)
zgłoś
ładne skojarzenie :)
zgłoś
rokoko to w była w europie na zapleczu filharmonii http://www.rudy.neostrada.pl/scyzoryk/2004_11_19.htm
zgłoś
świetny tekst :)
zgłoś
cieszy, że gdzieś tam Jesteś..
zgłoś
jestem, jestem :)
zgłoś
ok / to teraz proszę drukowanymi //;)
zgłoś
ale że co drukowanymi ;) ? tytuł?
zgłoś