4 marca 2014

proza

~meryjane
~meryjane

Laura.

Wyuzdana natura Laury wychodzi na jaw. Lekko zmieszana, zarumieniona, obolała. Czuła to głęboko pod skórą. Czuła drgania, napady namiętności do nie_swojego_mężczyzny. 
Codzienność.
Czysto-nie-czysta.
Jeszcze próbuje zatrzeć w sobie ten ślad zepsucia. Zwarła kolana. Udaje, że to nie ona, że nie jej żądza, że nie jej cialo, nie jej umysł.
Nabieracie się na to. Usmiechacie się do bezwstydnej, brudnej. Głaszczecie jej rudawe loki i mówicie: urocza! 
Ona płacze cicho nie schowana w kącie głowy i modli się o niewinność.

alt art
5 marca 2014 o 10:02

natura nie jest wyuzdana; to cecha immanentna kultury..

zgłoś

issa
5 marca 2014 o 10:22

mój komentarz brzmiałby tak samo jak u alta

zgłoś

ApisTaur
5 marca 2014 o 10:07

niejeden osadzony / o nią się modli //

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się