Przepierdole niewinność ludzką
Za paczkę zniszczonych sumień
Sprzedam swoją krew
Za garść seksualnych pragnień
Pieprze systemy motywacyjne
Za cząstkę kierowniczej duszy
Za kolana ślepych wiernych
Pierdole to wszystko w imię własnych pragnień
Niszcze schemat człowieka
Za szeroko pojętą wolność
Za uwolnienie swojej duszy
Ze zniewolenia zranionych uczuć
nie wierzę we wolność..
zgłoś
Wolność być może istnieje, ale w teraźniejszych czasach może być słowem bądź ulotna chwilą
zgłoś
jestem bardziej ortodoksyjny w swej niewierze..
zgłoś
jednym słowem się przepierdalasz w te i w tamte ;)
zgłoś
czytałam ostatnio sporo naukowych prac o wulgaryzacji polskiego języka, sama uważam, że owszem może być to czasem ( w ściśle określonych warunkach) jedyne słowo oddające stan rzeczy - za Słowackim - ale prawda jest chyba bardzo smutna - y po prostu już nie potrafimy oddawać niewulgarnie wielu stanów emocjonalnych i sprowadzamy wszystko do jednego zwulgaryzowanego kodu. Jeśli dobrze zrozumiałam co Autor miał na myśli - to wiersz mi się podoba - jest manifestem Współczesnego Homo Animalis - zwierzęcia na gruzach kultury.
zgłoś
W swoim wierszu chciałem właśnie pokazać pewien problem. Ludzie nie potrafią wyrażać emocji w sposób kulturalny. Dzisiejsze czasy charakteryzują się ogromną wulgarnością, czy to w środkach masowego przekazu, bądź w życiu codziennym. Ludzie zastąpili szereg słów jednymi wulgaryzmami. I to jest smutne, wręcz dla niektórych szokujące.
zgłoś