Zmiana sposobu prezentacji
Ich pięciu - likwidacja doskonała
Cisza - nastała cisza. Moment, który był przed chwilą zapamiętam, do końca mych dni. Odczuwam pełną swobodą - tym co zrobiłem udowodnilem, że jestem wolny - WOLNY ! Życie jest bardzo kruche. Nie sądziłem, że aż tak - to były ułamki sekund, które zabrały życie winnych ludzi - sądzili, że wygrają ze mną. Ciekaw jestem jak mieli wygrać - nie mieli szans. Z wyjątkowo inteligentną istotą ludzką nikt nie ma szans. Szanse zostały im odebrane. Tej 5-ce wyjątkowo winnych osób.
Wydawała się przebiegłą osobą, która odkryje me zamiary - lecz nie odkryła. Skończyła się zabawa - koniec jej był wyjątkowo bliski. Najprawdopodobniej czuła, że jej koniec jest bliski. Widziałem jej kroki, które były coraz szybsze, a jednocześnie niepewne. Nie wiedziała po jakiej ziemi stąpa, najwidoczniej mimo tego, że kilkakrotnie mnie widziała nie pomyślała, że ja tam będę. Ostatnie sekundy jej były dla mnie swoistą ucztą. Nienawiść do tej kobiety spowodowała mój odruch. Nabrała się na 5 zł buhaha. Kucnęła . . . Wtedy o jej głowę otarł się łom. Upadła i wyszeptała " To Ty". Spoglądając na nią z góry stwierdziłem, że jest żałosna. Czerwona ciecz zmieszała się z jej włosami. Zostawiłem klejąc kartkę z napisem - 1 ...
Kilka dni później, przechadzając ulicami mego miasta w morzu twarzy ujrzałem pewną fałszywą twarz. Tak, tak to Ciebie szukałem. Jakie szczęście mnie ogarnęło widząc tego (...)
--- cały tekst ---
