20 czerwca 2012

proza

rafa grabiec
rafa grabiec

7

Uwielbiam twoje piersi. Nigdy ci tego nie mówiłem. Być może, ale. Będę twoim natchniem. Jeśli słońce zasieje jeszcze jedną kurwę, nie będę dobrym synem. Mniejsza o to. Celci rzucili dziś 88 punktów Żarom z Miami a mimo to przegrali rywalizację do 7 zwycięstw. 7 to szczęśliwa liczba dla przegranych. Zawsze sobie trzeba jakoś wytłumaczyć potknięcie. To wszystko. Pamiętaj, że cię kocham. Pamiętaj, że śniadanie i kawa mają coś do powiedzenia w niedzielny poranek. Kłamstwo krótko śpi. Wiem. Kłamstwo jest piękniejsze od obgryzania paznokci. Zostań. Jutro światło nie będzie razić. Jutro pójdziemy na mecz i.

Magdala
20 czerwca 2012 o 20:07

no. stary dobry Grabiec :))))

zgłoś

rafa grabiec
20 czerwca 2012 o 20:51

ani stary ani dobry;)) dzięki za wizytę:)

zgłoś

deRuda
20 czerwca 2012 o 20:53

a to młody niedobry Grabiec :)) ze tak sobie pozwolę

zgłoś

rafa grabiec
20 czerwca 2012 o 20:59

grabiec też człowiek. dzięki za bycie

zgłoś

deRuda
20 czerwca 2012 o 21:00

jako stała czytelniczka onego, cieszę się, że mogę tu być :) i pozdrawiam

zgłoś

rafa grabiec
20 czerwca 2012 o 21:14

napisał mi się dwuwers na Twój koment, może jutro dam go dla publiki.

zgłoś

deRuda
20 czerwca 2012 o 21:23

chętnie przeczytam

zgłoś

Michał Wodecki
26 sierpnia 2014 o 08:44

świetne opisanie strumienia myśli

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się