20 czerwca 2012

dziennik

rafa grabiec
rafa grabiec

bezpański dzień

Świat jest jednonogi. Podpierasz się o moją klatkę. W środku mieszka pies Pawłowa. Opowiedz mi sen w którym uciekłaś przed motylem. Nie chcesz mówić, nie musisz, kochanie. Zaczynasz od butelki wina. Świat to tylko plama na galaktyce. Dzieci za oknem grają w dwa ognie. Ciepło i zimno. Klatka ma o kilka prętów za mało. Pies ucieka. Pies musi mieć pana. Pies chce być czyjś. Jeśli kochanie ma być bezpieczne nakarm mnie sobą.

Magdala
20 czerwca 2012 o 19:22

fajnie, że się tu zadomowiłeś, Rafał

zgłoś

rafa grabiec
20 czerwca 2012 o 19:26

wiesz przecież że ja poszukuję domu, ale Tu jak i tam nie jest zbyt optymistycznie. szukam i wiem że znajdę. dzięki za wizytę

zgłoś

Magdala
20 czerwca 2012 o 19:29

a Ty wiesz, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. :)) najlepiej namemu ze sobą samym/samą. a jeśli uda się posiedzieć z kimś do pary i nie znudzić, to już... dom :))) :*

zgłoś

Magdala
20 czerwca 2012 o 19:34

*samemu ze sobą (oczywiście - literówka :D)

zgłoś

rafa grabiec
20 czerwca 2012 o 19:37

dom to okręt, samemu nie da rady przepłynąć morza, bez znieczulenia - poleciałem wierszem;))

zgłoś

Magdala
20 czerwca 2012 o 19:44

no toż mówię, że do pary :))) zrób mini - ładne to to. :)

zgłoś

filo
20 czerwca 2012 o 19:51

heh - a jednak metafora nietrafna, okretem może nie, ale kajakiem - 65. letni Aleksander Doba i to ocean i trchę Amazonki ;)

zgłoś

rafa grabiec
20 czerwca 2012 o 19:56

na ratunek wikipedia, metafory są po to żeby kłamać

zgłoś

deRuda
20 czerwca 2012 o 19:47

bezpański dzień - tak

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się