5 kwietnia 2016

poezja

Nevly
Nevly

drzewa dojrzewają każdej

mam ważki pod stopami
świat przez okno
końcem czyli początkiem
temat na skrzydłach
jak miłość koślawa
kiedy jesień nie całkiem
ku zimie przez igielne ucho

deszcz
kiedyś myślałem że obmywa
gdy nie dzwonisz
paradoksalnie
kiedy tak daleko jest tak blisko

myśli mam w ptakach
a przecież
liczy się tylko to co u wylotu
w pajęczynie
pełnej wybacz mi grzesznemu
razem i osobno

a przecie wiosny

alt art
6 kwietnia 2016 o 08:53

przecie, przecie..

zgłoś

Nevly
7 kwietnia 2016 o 02:06

:))) Alt... zawsze jesteś na miejscu, i co tu ktoś... mógłby bez ciebie... pozdr. :)

zgłoś

alt art
13 kwietnia 2016 o 09:01

ależ..

zgłoś

Nevly
13 kwietnia 2016 o 10:32

osz..

zgłoś

Nesca
27 kwietnia 2016 o 11:25

tęsknię za wami łobuzy :)

zgłoś

alt art
2 lipca 2016 o 13:07

czy uchodzi..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się