20 czerwca 2012

poezja

sylwek:)
sylwek:)

ni stąd ni zowąd

czasem tak kurwa sobie myślę
po chuj te wszystkie rozważania

próby poetyckiego ujmowania codzienności
wydają się sztucznie napędzaną koniunkturą
zmasowanym atakiem niedorobionych życiowo
pseudopetów i pseudopoetycko niewyżytych niewiast

przecież można
po prostu napisać

środa

mam chujowy dzień
zaliczyłem mega kaca
rzuciła mnie kolejna dupa

lub najzwyczajniej w świecie
wyszedłem do sklepu i piję cztery piwa

potem dwa na krechę
ot tak
 
przed seksem
przed golonką
przed losowaniem

ApisTaur
20 czerwca 2012 o 20:50

można się ograniczyć do odruchu, instynktu, zeżreć, wyspać, zaspokoić chuć i wypróżnić, tylko wtedy po co nam świadomość

zgłoś

..
20 czerwca 2012 o 21:04

tak czy siak efekt koncowy pozostaje taki sam

zgłoś

Penthesilea
21 czerwca 2012 o 00:00

A to jest dobre. Piszemy z myślą o bógwieczym, a tak naprawdę... wszystko sprowadza się do... nie ma co na siłę ubarwiać życia, tylko smakować takie, jakie jest, bo warto. Znam zresztą osoby, które właśnie w takiej konwencji, jak proponujesz, doskonale piszą... Więc to też jakiś pomysł. Byle z polotem. Pozdrawiam, Pen.

zgłoś

..
21 czerwca 2012 o 20:08

chcac opisac pewne rzeczy i utrwalic piekno w nich zawarte nie da sie opowiedziec o nich poprostu, tych co mysla w ten sposob kolokwialnie zazywamy poetami ;]

zgłoś

..
21 czerwca 2012 o 20:08

nazywamy*

zgłoś

ezo**
22 czerwca 2012 o 18:49

przed seksem przed golonką przed losowaniem przed meczem ;) lepiej nie rozważać. masz rację :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się