5 września 2013
Wiersze
To wiersze bez ambicji, naiwne, nierzeźbione w języku,
nie dla ludzi mających poezję
na co dzień w małym palcu, posiadających
klucze do jej ekskluzywnego apartamentu,
lecz dla tych, którzy chcieliby tam zajrzeć,
ale już dawno story opuszczone
a dziurka od klucza zbyt mała
i zniechęceni odchodzą, bo zapomnieli,
że można coś zrozumieć
czytając z cieni na ścianie.
Niedzielny poeta musi
trzymać się znaków i przeczuć.
Nie oddalając zbytnio od domu
- nawet nie myśląc o dzikich polach,
bezdrożach i manowcach -
nie potrzebuje mądrości przewodników,
szczegółowych map i planów.
Wystarczają mu przydrożne rowy,
żółcień mleczy i motylich skrzydeł,
biedronki spódnic i uśmiechy dziewcząt
z poboczy dróg dokądkolwiek,
bo wierzy w miłość platoniczną.
24 stycznia 2026
tetu
24 stycznia 2026
Arsis
24 stycznia 2026
violetta
24 stycznia 2026
Trepifajksel
24 stycznia 2026
Yaro
24 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
wiesiek
24 stycznia 2026
Bezka
24 stycznia 2026
Przędąc słowem
24 stycznia 2026
dobrosław77