19 lutego 2012

poezja

VikZ.
VikZ.

Moje miasta .

W krajach snow zagubionych

za panoramami mglistymi

budze sie ,z nienacka otwierajac
oczy ,
ambrozji oczekujac ktora mnie
z amnezji zycia mego by wyrwala .
Nie otrzymam daru raz jeszcze
zobaczenia ulic ktorymi mlodosc moja
  szla mi tylko znanymi skrotami .
Stare drzewa na odrzanskim deptaku
nie schyla sie juz do mmnie
podszeptujac slowa z ktorych wiersz
nowy moglby moze powstac .
Dzwony katedry nie obudza mnie
spizowym spiewem z lat juz dawno
zapomnianych .
Nie poznam znowu mego miasta
ktore mi tak bliskie bylo .

Noca po opolskiej wenecji
w piastowska baszte zapatrzony
spacerowac byc moze juz nigdy nie
bede .

Inne miejsce na tym swiecie
znalazlem ,
inne ulice przemierzam zamaszystym
krokiem .
.......wiem....
to nie jest moje miasto...
Ale tutaj znowu odnalazlem slowa
szeptane czule platanami
w parku nad rzeka Kocher
i stukane obcasami
na znanych  schodach
Kosciola St.Michael .

Malgosia Bakanowicz
20 sierpnia 2012 o 18:06

piekny nostalgiczny wiersz i opis miasta...:) podpinam sie moim miastem do wiersza:)

zgłoś

VikZ.
21 sierpnia 2012 o 19:40

dzieki...brakuje czasami tego, chociaz to juz powoli tylko miasto w ktorym kiedys mieszkalem. Ale zawsze bede spacery nad Odra i nie zapomniane.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się