19 lutego 2012

poezja

somebody man
somebody man

pięciozwrot

Genesis

na początku
było słowo
kocham
potem
inne były
jakieś krzyki

Exodus

w końcu
doszło do
tego że
się wkurwiłem

wyszedłem

Numeri

zamykam oczy
liczę do trzech
otwieram oczy
zmiana scenerii

Leviticus

i
rzekł kapłan
jednym
jesteście ciałem
(żeby wiedział
ile to już razy-dziennie?)

Deuteronomium

ustaliliśmy kiedyś
przed pójściem
spać
i ciągle 
powtarzamy
moja prawa
twoja lewa

czyżby amen?

Szel
19 lutego 2012 o 16:28

spacja ci sie jeszcze zgubila po ustalilismy! tak koniecznie musze cie czytac trzy razy...po trzecim jestes najlepszy_cieplutko Ktosiu:)

zgłoś

Szel
19 lutego 2012 o 16:29

looknij jeszcze raz na tytul:)

zgłoś

somebody man
19 lutego 2012 o 17:09

dzięki muszelko-te literówki...

zgłoś

Szel
19 lutego 2012 o 17:18

e tam literowki, najwazniejsze jest to co piszesz, ale jak mozliwosc je poprawic to czemu tego nie zrobic :)

zgłoś

Milla
19 lutego 2012 o 16:31

dawno nic mi się tak nie podobało tutaj ...( z wyjątkiem moich wierszy oczywiście ;]) świetne to z exodusemi !

zgłoś

somebody man
19 lutego 2012 o 17:10

więc kliknij na-?

zgłoś

Milla
19 lutego 2012 o 17:16

kliknęłam...więc skomentuj mój ostatni wiersz

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się