18 lutego 2012

poezja

somebody man
somebody man

sztuce na imię kobieta

sztuka jest kobietą
albo pedziem robiącym ci laskę
nad ranem
gdy noc spędzona na pisaniu wierszy
i malowaniu
sklepienia wlasnej czaszki

sztuka jest psem
albo suką u twoich nóg 
gdy przewracasz się pijany
po całonocnej libacji
pośród kurew i artystów
od siedmiu jak ty boleści

sztuka jest chorobą
umysłową co zaraża obłędem
zapach tuszu ma
i kolory
dużo różu fioletu czerwieni
na myśl o niej kapie ci z pędzla

sztuka jest kurwą
co wysłucha cierpliwie twioch zwierzeń
niekoniecznie zerżnie
a utuli jak matka do piersi
ciepłym wnętrzem jest
pochwą szyjką macicą

sztuka jest lutnią
twardą i dźwięczną której głos
wyglądem przypomina fiuta
wywleczonego na drugą stronę
czyżby operacja? więc...?
czyżbyś nadal chciał zostać artystą?

sztuka jest dłonią
co ci robi dobrze gdy czytasz
tyłkiem co się kiedy piszesz
wypina
gdy malujesz schyla
jest wszędzie i kobiece ma serce

somebody man
18 lutego 2012 o 09:21

przeczytajcie też utwór linki "sztuka to mężczyzna" interesujący

zgłoś

Antywar
18 lutego 2012 o 09:25

ponoć samo słowo sztuka oznacza coś sztucznego wiec niema co sie podniecać nad aktorstwem najwyższych lotów w świecie filmów i teatru oraz w samej poezji ;) wiersz pozytywnie zboczony !

zgłoś

somebody man
18 lutego 2012 o 09:30

w tym rzecz

zgłoś

hossa
18 lutego 2012 o 09:43

interesujące spojrzenie na próbę zdefiniowania sztuki, pełne żywych emocji, chociaż mnie przyszło do głowy pytanie: w takim razie czym będzie sztuka dla osiemdziesięcioletniej staruszki która właśnie nauczyła się malować na uniwersytecie trzeciego wieku ;) ciekawe, nie?

zgłoś

hossa
18 lutego 2012 o 09:49

czyli bez względu na wiek, przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, sztuka jest poszukiwaniem albo dążeniem do osiągnięcia ekstazy? Hm...

zgłoś

hossa
18 lutego 2012 o 09:51

to teraz zaczęłam się zastanawiać, co znaczy słowo ekstaza dla każdego z osobna człowieka ;)

zgłoś

somebody man
18 lutego 2012 o 09:55

więc czym jest?

zgłoś

hossa
18 lutego 2012 o 09:58

he:) gdybym to ja wiedziała, to teraz zamiast czytać Twój wiersz, sprzątałabym łazienkę ze spokojem oddając się ważnym obowiązkom domowym;) nie wiem, dla każdego z osobna jest czymś innym, chyba:)

zgłoś

hossa
18 lutego 2012 o 10:19

no właśnie, ciekawy, tym bardziej, że w ogóle zaczęłam się zastanawiać, przy okazji skąd biorą się różne i inne próby definiowania nie tylko sztuki? Może to jakaś próba wstawienia w ramy tego czego się nie rozumie? Żeby mieć jakąś w miarę wyregulowaną płaszczyznę do poruszania się w świecie ? A właściwie czy ona jest w ogóle potrzebna? A co by było gdyby jej nie było? A jeśli jej nie ma wcale? Ha, to idę sprzątać łazienkę, przynajmniej tam wiadomo co i jak:D

zgłoś

somebody man
18 lutego 2012 o 10:03

w sprzątaniu łazienki też można znaleźć przyjemność-chyba?może nie ekstazę ale jak mówi moja świrnięta na punkcie czystości w łazience niunieczka można osiągnąć poczucie spełnienia(???)

zgłoś

hossa
18 lutego 2012 o 10:10

ha ha :) łazienka jest bardzo ważnym miejscem:) to sanktuarium wielu niunieczek:) Ja czuję spełnienie kiedy już jest wysprzątana, bo w trakcie sprzątania to mnie dopadają zupełnie inne uczucia;) bliższe warkotowi piły motorowej;)

zgłoś

somebody man
18 lutego 2012 o 10:28

kobiety...

zgłoś

Szel
18 lutego 2012 o 17:45

sztuka jest ekshibicjonista...uff jakie trudno slowo_milego somebody man :)

zgłoś

somebody man
18 lutego 2012 o 17:46

też

zgłoś

Szel
18 lutego 2012 o 17:55

i najczulsza kochanka, ktora wie o tobie wiecej niz ty sam:)

zgłoś

somebody man
18 lutego 2012 o 19:40

więc rozumiesz co czuję muszelko

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się