Dziwna melodia gra w moim sercu:
Ni to radosne bębny, ni to dźwięk smutnych
skrzypiec.
Wsłuchuję się w ten rytm niejednostajny, chwiejny.
Uczucia biorą górę nad rozumem.
I już nie wiem czy czerń jest tą czernią, która
była mi znana.
Melodia na chwilę ustała.
Zrobiło się cicho i zbyt spokojnie.
Nagle ciemność nadeszła.
A w głowie coś się rozprysło.
To co kiedyś odpychało, dziś przyciąga dwukroć.
Gdy znów tę melodię usłyszę, wiedzieć będę, że się
zaczęło.
Ostrożnie stąpać będę po kamieniach ostrych,
by się nie zranić...
ni to bębny ni to skrzypce...- mnie przywodzi na myśl jedynie dzwonek telefonu ze swą nieokreślonością:)).Niepokoi mnie "dwukroć"- brzmi nienaturalnie. Pozdrawiam:)))
zgłoś
:)))
zgłoś