Czas mija w witrynach sklepów
bardziej niż w coraz szybciej gasnącym dniu
czy w odgłosach świerszczy w trawnikach.
Tamte rozdygotały strachem
przed ciosem nieuniknionego,
podczas, gdy prężące się za szybą kozaki
skrywają rezygnację,
przygotowanie na pierwszy strzał mrozu.
Wtedy muzyka płynęła bez spokoju,
roztrzaskując się
na pojedyncze dźwięki podczas przebudzenia,
upominające się o nadanie im sensu. Całości.
Teraz kołysze do snu.
08/09.09.2010
Nieźle, Majka. ;) Przemyśl tylko, czy nie lepiej poprowadzić myśli trochę krótszymi zdaniami. No i na początku masz nadmiar "w" - "w witrynach/w coraz/w odgłosach/w trawnikach" - można coś usunąć i byłoby - "w coraz szybciej gasnącym dniu czy odgłosach świerszczy na trawnikach". Można też zmienić szyk z "bardziej" - "Czas bardziej mija w witrynach...". Aha - "podczas, gdy" bez przecinka. ;) No i - "przed ciosem nieuniknionego" - wystarczyłoby "przed nieuniknionym" - nie brzmi wtedy pompatycznie. ;) Dobrego :)
zgłoś