Za osiem lat umrę
z nadzieją że na wiosnę
gdy ziemia otuli się kwieciem
a zapach skoszonej trawy
pomoże zasnąć.
Gdy drzewa okryją się liściem
przed deszczem przynosząc ostoję
spoczywać będę jak pod parasolem
Nienoś mi kochany kwiatów
niech żują życiem wiecznym
wystarczy mi ta róża
co tuląc ją do piersi
pozwala zasnąć
zasnąć snem wiecznym.
Przepraszam, Amazonko, że się śmieję, ale "niech żują życiem wiecznym" było ponad moje siły. :))) Aha - popraw jeszcze "Nienoś" na "Nie noś". Swoją drogą przemyśl ten wiersz i nie wybieraj się tak chętnie na drugi świat. ;) Dobrego :)
zgłoś
:))) wyobraziłam sobie ten wielki liść na wszystkich drzewach:)
zgłoś
żują czy żyją ? -ciekawy wiersz
zgłoś