29 czerwca 2010

poezja

Alutka P
Alutka P

Więzi

w strugach deszczu
czekasz aż zmięknę
po cichu
urodziłam dwoje
krzykiem się brzydzę
od dziecka
opowiadam palcami
raz zobaczone
bez pamięci

pięta wierci dziurę
w brzuchu
rozwinęły skrzydła zmierzchnice
za strachu nie otwieram ust
na próżno

wyleciały wszystkie jedna po drugiej

nie będę z trzewi strząsać
hodowanej goryczy
chwytam się żelaznych prętów
odciśnięte
misterne żłobienia
na dłoniach
napis
spotkamy się wpół drogi
na wyciągnięcie ręki
bez oddechów - dotyku
i wiary
oszklić nie będzie można
niedotykalnej

Wanda Szczypiorska
30 czerwca 2010 o 17:43

Nagromadzenie niejasnych aluzji sprawia, że wiersz przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Może miał polegać na kontrastach, ale co za dużo, to niezdrowo.

zgłoś

Alutka P
1 lipca 2010 o 14:44

więzi bywają różne - dziękuję pięknie za komentarz - pozdrowieństwo

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się