20 czerwca 2012

poezja

Monika Joanna
Monika Joanna

Z mokrym podkoszulkiem ucieka w męskie pożądanie

odbierasz nadzieję
i misia schowanego pod poduszką
nie masz odwagi zatrzymać czasu
i wysiąść na najbliższej stacji
zostawiając ją samą
z biletem w jedną stronę do piekła

w lakierowanych szpilkach idzie pod górę
z sadystycznym uśmiechem trzyma
w zaciśniętych palcach jego trofeum
- białe koronkowe stringi i czarny stanik
który jest na nią za duży

miała wiele wcieleń z czerwoną szminką
po dziecinnemu na policzkach i nosie
lub wyrafinowanie na ustach
ale jeden charakter
wyuczony pogardą do wyższych uczuć

Nesca
20 czerwca 2012 o 18:43

Trzeba by troszke pogrzebac, ale ogolnie bardzo w porzadku:)

zgłoś

Monika Joanna
20 czerwca 2012 o 18:54

Nesca, piszę różnie, ostatnie ciągnie mnie do obrazowego pisania :))

zgłoś

Konrad Redus
20 czerwca 2012 o 18:49

no no, czyta się :)

zgłoś

Monika Joanna
20 czerwca 2012 o 18:54

cieszę się, że chociaż Tobie się czyta :))

zgłoś

Jerzy Woliński
20 czerwca 2012 o 20:12

z humorem i rozbawieniem się czytało:)

zgłoś

Monika Joanna
20 czerwca 2012 o 20:17

dziękuję Jurku, może to przez ten tytuł? :))

zgłoś

ratienka
23 czerwca 2012 o 21:02

Bardzo obrazowo i ...fajnie! :)

zgłoś

Monika Joanna
23 czerwca 2012 o 21:24

i buz :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się