WSZYSTKIE PRACE Poezja (3)
O autorze

7 grudnia 2011

poezja

tomasz
tomasz

Święty spokój nie trwa wiecznie

wiedziałem że i mnie dopadnie. brak pracy zmienia spojrzenie.
oddala od budy psy z łańcuchem na szyi. poniżenie i plucie
prosto w twarz, przemienia w sępa. mam mniejszy rozmiar,
kieszenie coraz głębsze. nie potrafię wydobyć głosu. spuszczam z tonu.
odczuwam boleśnie. z szarych swetrów wysypuję resztki popiołu na lodowatą podłogę,
gdzie usychają nawet ciernie. zamykam oczy. nic nie widać. przerażająca ciemność.

czas stagnacji
nie wnosi nic w niewiadomą przyszłość.

gabrysia cabaj
7 grudnia 2011 o 17:08

buda z łańcuchem na szyi?

zgłoś

tomasz
7 grudnia 2011 o 17:15

dziękuję. poprawiłem... kolega powiedział że czuje łańcuch u szyi i całą tą resztę. pozdrawiam.

zgłoś

gabrysia cabaj
7 grudnia 2011 o 17:17

:) jeszcze 'przemienia w sępa" i będzie ok:)

zgłoś

tomasz
7 grudnia 2011 o 17:25

dziękuję Gabrysiu;

zgłoś

Wieśniak M
7 grudnia 2011 o 18:00

bolesna taka chwila, kedy od nowa trzeba zdefiniować wiele spraw...Witamy na Trumlu:))

zgłoś

tomasz
29 grudnia 2011 o 17:09

;;)))

zgłoś

budleja
29 grudnia 2011 o 17:16

na szczęście wszystko ma początek i koniec, bezrobocie także:))

zgłoś

tomasz
29 grudnia 2011 o 17:21

już jest ok-- kolega znalazł jeszcze lepszą pracę. Przysłowie " nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło" sprawdza się wyśmienicie...

zgłoś

Kajus
23 marca 2012 o 18:15

witaj Tomaszu, weny rzyczę :)))

zgłoś

Emma B.
16 września 2012 o 10:17

Kajus jak ja kocham twoją ortografię :))), też udaję, że to naumyślnie :)

zgłoś

Emma B.
16 września 2012 o 10:19

eksplozja rozpaczy, taka ploretariacka

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się