Zmiana sposobu prezentacji
ptaszątko brodzi
w zielonej trawie
dla niego
zamieniam się w posąg
udaję dla swobody
drugiego człowieka
wysoka, zbyt wysoka
cena... duszy potrzebne
rozstanie
ludzie ciałem niedobrani
jedno serce tworzą
miłości nielogiczne, wątpliwe
"dobrani" jak sklejka na deszczu,
a dwa dziwolągi kwitną roznosząc
woń świętą na wieczność
przez szczeliny płotu
choinka wyciąga swoje
ręce
woła mnie uśmiechem
"jestem piękna, zachwycam
gospodarza, ale cóż z tego?
tu ogrodzenie, a ja chcę do
ludzi..."
płacze i ciężką zwiesza głowę...
serce człowieka też za ogrodzeniem
przyczepa bez samochodu,
smutny jej los
pocieszona gdy kary winien
kierowca, bo odpowiedzialność
i niezależność to jej słaby punkt
a ty prowadzisz czyś prowadzony?
zamek uszkodzony,
torba w koszu
listonosz z niej zadowolony,
bo ze starej okradziony
potrzebny i... niepotrzebny -
synonimy
i tak na ziemi święci, bo
wszyscy potrzebni
na drzewie zawiesił puste
wiaderko, czeka owocu
wobec człowieka te same
oczekiwania, z wiaderkiem
przy sercu
i mało, że będzie pełne -
jeszcze treść zbada
reklama firmy zniszczona,
brak informacji wędrówką
w niebyt
na świecie tyle serc
o których nic nie wiemy,
a one biją rekordy
zysków dla siebie
Współczesny Świecie - jakim
komentarzem ten fakt
opleciesz?
bez wiatru człowiek
liściem leży
w żałosnym przekonaniu, że
sobą siebie gna do przodu
i już traci życie w odmętach
tego łgarstwa gdy ratunkiem
bezwolna śmierć jego własna
ona i on - siedzą
do siebie plecami
boję się o ich
przyszłość, przecież
patrzą w przeciwną
stronę
lęk zbyteczny gdy
nad głowami jedno
i takie samo dla
wszystkich
koła samochodu
rozgarniają wodę
na boki
chlapiemy innych
tym przez co
brniemy sami
na każdym ślady
życia drugiego
człowieka
tworzymy jedno
jestem kartką
z książki
przede mną kartka
i za mną, jak brat
i siostra
bez nich tracę znaczenie,
a i beze mnie
wszystko
gubi sens
