13 stycznia 2012

poezja

Kajus
Kajus

na przystawkę

jeśli pozwolisz przenikanie zacznę wieczorem
by zakończyć nad ranem świeżą kawą do łóżka

kiedy cię zaskoczę wpatrzony jak w obrazek
wrotami do światłości
dojrzałą brzoskwinię objem do pestki
niekończącą się wędrówką od ud do ust

w rytmie na dwa spłoną posłańcy anioła
gdy demon nocy zbierze żniwo psychozą żywiołu

aktem oddania zakwitnie wiśniowy sad
a zjednoczenie zmiesza płyny
bez zbędnych pytań

zakładając uśmiech na mój strach
nie wystawisz pokwitowania

Natali
13 stycznia 2012 o 10:37

na śniadanie o 20.00 :))) romantycznie u Ciebie :)

zgłoś

Kajus
13 stycznia 2012 o 10:46

:)))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
13 stycznia 2012 o 10:57

:))) super

zgłoś

Kajus
13 stycznia 2012 o 11:00

dziekuję aniu ...:))) cieplutko :)))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
13 stycznia 2012 o 11:00

:*

zgłoś

xyz
13 stycznia 2012 o 11:41

figlarny ;) nie wiem czy starczy Ci sił do rana, czy maszt wytrzyma i okręt nie zatonie.... ;)))) do łódki nawet nie wsiadam.... kilka zatonęło pod moją komendą - czytałeś zdaje się u mnie ;*

zgłoś

Kajus
13 stycznia 2012 o 11:45

czytałem ... :))) niezaniedbany maszt ... wytrzymuje wszystko :)))

zgłoś

xyz
13 stycznia 2012 o 11:47

nie każ mi sprawdzać ;)) a nadmiar testosteronu przelej na papier ;>

zgłoś

Kajus
13 stycznia 2012 o 12:02

nie wszystkim da się ...splamić papier ...:)))

zgłoś

q
13 stycznia 2012 o 23:03

Kajusie-Gratusie, cel osiągnięty; kobietki się łaszą. Gratuluję ;) przyroda w tym wierszu tętni życiem. Aby do wiosny. Pozdrawiam

zgłoś

Kajus
14 stycznia 2012 o 07:01

Robercie lisku ;) ... to nie było moim celem, ale to bardzo miłe za to ...:))) pozdrówka ...:)))

zgłoś

miriam
19 stycznia 2012 o 04:15

A ja mogę tylko od tyłu, bo Żydówka, wiesz...chcesz?

zgłoś

Kajus
19 stycznia 2012 o 13:18

wal się

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się