trwamy w pół dźwięku
tak daleko
czerwienią znaków zapytania
niebo twojego ciała
ułożone złudzeniami w niestety
wyrzuty sumienia
pozostawione za szybą muzeum
w którym pragnienie poukładało swoje pamiątki
zauroczenia
rozbiegane myśli wędrujące w dziurawych butach
próbują wzlecieć
na skrzydłach orła rozpruć czarne mgły
pochmurny rozbitek
zasoleniem ciszy uderza zmysłami o skały
z błyskiem w mokrych całuje nadzieję
wciąż czekając na oczy
i jeden telefon
:)) dzwonię :))
zgłoś
:))) słyszę ...:)))
zgłoś
tak blisko a jednak " niebo twojego ciała " wyrzucilabym z wiersza_milego Kaj:)
zgłoś
niebo ciała jest tu najważniejsze w moim odczuciu, bez tego nieba nie ma wiersza
zgłoś
a mapę twojego ciała? hę? :)))
zgłoś
mapa to już mniej lirycznie, poza tym zawsze myliłam kierunki
zgłoś
czytam i chłonę, ale czasem zatrzymują mnie przewrotne skojarzenia. Wybacz obciążenie zawodowe "czerwienią znaków zapytania" kojarzy mi się z korektą prac uczniowskich i rozprasza zaraz na początku i zasolenie ciszy tak jeszcze do mnie nie przemawia. To jakieś odwołania mi obce, ale ja z gór raczej jestem. to jeden z ciekawszych Twoich wierszy
zgłoś
co kraj... to obyczaj barbaro ... dziekuję ...:)))
zgłoś