kiedy ją poznawał
był hardy a jego radość
dawno już zapomniała odbicia w lustrze
i języka w gębie
początkowo jak wytrawny degustator
zawodowo zajął się organoleptyczną oceną
jej smaku wyglądu i zapachu
ale tylko szczególna wrażliwość
i odpowiednia wiedza
pozwalały mu na obiektywizm
potem
badając jakość dostrzegał już tylko intensywność
kiedy wreszcie
przestał odróżniać i zauważać niedoskonałe
od kiedy stała się jego głównym daniem
słodki gorzki kwaśny słony metaliczny
wszystkie zlały się w słodycz
teraz już żaden z niego znawca
potrafi za to uczciwie kochać
bez klasyfikacji
od kiedy został amatorem
i stał się naprawdę
w trzeciej srofoidzie za dużo ości w/g mnie.Jeżeli to nie wersja ostateczna to przerób ją aby nikomu nie zaszkodziły;))).pozdrawiam:)
zgłoś
oki, dzięki :)))))) pozdr. K
zgłoś
no i wpadł biedak jak śliwka w dobrze przyprawiony ocet. zostanie pożarty przez amatorkę śliwek w occie :))))) ładnie opisana fascynacja, zauroczenie, miłość niosąca ukojenie. smakosza. buziaki, Kajusie.
zgłoś
pożarty ... to dobre słowo Magdallo :))) dzięki za odwiedziny :))) pozdrawiam... buziak :)))
zgłoś
przegadane, ale ma coś w sobie
zgłoś
coś ... ma :))) dziękuje za opinię Nesca :))) pozdrawiam ciepło K :)))
zgłoś
to prawda, najważniejsza jest odpowiednia kobieta, to potrafi dać kopa, że trudno się zatrzymać. niespecjalnie oryginalnie, ale za to bardzo szczerze i to się podoba. pozdrawiam.
zgłoś
dziekuję ... równie szczerze :))) p[ozdr. K
zgłoś
wpadł ...jak przysłowiowa ...w kompot :)))
zgłoś
:)))
zgłoś