o smutnych świerkach mówią
że to drzwi do zamyślenia
bez słowa idziesz lasem
ścieżką bez drogowskazu
szukając tęsknot ukrytych w gałęziach
gdzieniegdzie tylko
echo myśli odbija zapomnienie
od powiewu wiatru
dywany mchów pod stopami
chcąc nie chcąc
nie zostawiasz żadnych śladów
w szumie niedopowiedzeń
w ciszy która słucha
robisz striptiz sumienia
jedynie ptaki śpiewają
wolne od łez
w każdym westchnieniu łapczywie
łapiesz tlen
i świeżość
zapachem igliwia wbijasz centralnie
w nadzieję by na powrót
poczuć jej smak
czytam ostatni wers - poczuć jej smak
zgłoś
może być i tak :)))
zgłoś
pierwsza ładna, resztę bym przycięła, a striptiz sumienia- do kolekcji:) ale kciuk:)
zgłoś
musisz sobie kupić więcej słomianej maty ... na tę kolekcje ma się rozumieć ;) ... ja bym nie przyciął :)))
zgłoś
Drobiazgi bym uszlachetniła, chociażby "dywan mchu", może chociaż "z mchu". "o smutnych świerkach mówią/ że to drzwi do zamyślenia" - tak mówią? Jeśli, to w porządku, ale jeżeli to myśl peela, to powiedziałabym inaczej. Pozdrawiam!
zgłoś
u peela tak mówią lajanko, i są tam dywany mchów nie dywany z mchu ;))) pozder.
zgłoś