22 stycznia 2012

poezja

Jarosław Baprawski
Jarosław Baprawski

Ślubuję

mówiłaś
nasza miłośc przetrwa wszystko
dziś wyjemy jak kojoty
na sali rozpraw

obnażeni do kolonoskopi
wygnańcy edenu

wszystko przez żmiję
która nagotowała kompotu
z suszonych jabłek
tamtego drzewa

pozostały ogryzki
z naszej pierwszej randki
i choć dałaś na trzeciej

nigdy cię kurwa nie zapomnę
z widokiem tej jabłoni pod którą spadłaś
przy samej dupie odrąbię rękę
sięgającą po grzeszny owoc

w przystópach

Miladora
22 stycznia 2012 o 14:02

To się trochę dobiorę, Jarciu. ;) - "z suszonych jabłek tego drzewa" - a nie lepiej "tamtego drzewa"? Bo sądzę, że masz na myśli drzewo wiadomości dobrego i złego. ;) // - "ogryzki wspomnień" - dość banalna metafora. Same "ogryzki" by wystarczyły? // - "przy samej dupie odrobię rękę" - odrobię, czy odrąbię? Bo z "odrobię" nie ma sensu. ;) No to dobrego :)

zgłoś

Miladora
22 stycznia 2012 o 14:04

PS. Jakbyś zapomniał, to ścięłam Ci trochę tamte cygara. ;)))

zgłoś

Jarosław Baprawski
22 stycznia 2012 o 15:22

....za cygara dziękuję...pracuję nad nimi wg.Twoich instrukcji-serdeczności rzucam do stóp:)

zgłoś

Jarosław Baprawski
22 stycznia 2012 o 15:20

....tak Miladorciu droga....zaraz wszystko dopracuję....;)....życzę uśmiechów:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się