gdy zaprosiłem ciebie
rozsiadłaś się w moim życiu
pozostając więcej niż kumplem
czymś z pogranicza wędrowca i brata
może nadam ci kształt syna lub córki
dla której będę szukał słów wytłumaczenia
wzbierającej fali fascynacji dla typa z ciemności
na którego skale rozbijemy swoje wszystkie marzenia
i moje szczere chęci legną w gruzach
bym powstał rano do dalszego
niekończącego się oblężenia
własnych słabości
jako wolny
niepoddał się woli autodestrukcji
lecz otulił ci kolana kocem puszystych wierszy
tak jak róże otaczające nasz dom
zamknęły swoje spojrzenia
na tym co najpiekniejsze
na oknach
Wiesz ten wiersz jest bardzo prosty i wątek i zapis. Nie krytykuj jak nie rozumiesz
zgłoś
...jak ...możesz wyciągać takie wnioski...Lesz...skup się...k.....
zgłoś
Wiersze piszemy z miłości, bezradności lub bezsilności.
zgłoś
....same prawdy...nic nie dodam...wypiję:)
zgłoś