Dla serca ze szrotu

kobiety mogą być ostre jak brzytwa
lub tępe jak trzonek noża

te które znałem miały w sobie wszystko
i były bezwstydnie  soczyste
 
spływały po języku
                    po brodzie
                           po piersiach
                                  po udach
                                          po pościeli
 
w każdym miejscu na ziemi
w każdej pozycji względem słońca
 
wiecznie pijany
kochałem wszystkie
będąc na drodze donikąd
nie mogłem zatrzymać żadnej
na dłuższą metę
 
z dnia na dzień
nakładały coraz więcej wosku
coraz więcej piły
 
były jak corvetty  
z mega przebiegiem
niedozajechania z pozoru
popędziły dalej
 
w niekończoncych się wirażach
wypalają resztki z rezerwy marzeń
 
żyjąc wyjściem na prostą
umierają na przypadkowym zjeździe
 
prowadzą się bardzo swobodnie
każdy chce się przejechać
tylko niewielu jest stać
na garaż

Jerzy Wilski
14 grudnia 2011 o 18:49

...stary :) dobre(!) ...dałem ...genialne byłoby gdybyś "zrobił" ...dwa pierwsze wersy ... " te ktore znałem/ mialy w sobie wszystko/ jak corvety/prowadziły sie bardzo swobodnie// każdy chciał sie przejechać - odstęp - "niewielu stać było na garaż"... (!) sorry ...ale tak podane - byłoby PERŁĄ :)

zgłoś

Jerzy Wilski
14 grudnia 2011 o 18:50

...KRÓTKO :) ...ale jakże byłoby na "temat" :)

zgłoś

Jarosław Baprawski
14 grudnia 2011 o 18:54

....no nie wiem Jerzy:)...a co z resztą:)

zgłoś

milena
14 grudnia 2011 o 19:04

pozdrawiam, jak zwykle:)) a w kwestii formalnej: literówka 'przypadkowym' zboczenie takie :)))

zgłoś

Jarosław Baprawski
14 grudnia 2011 o 19:12

...odpozdrawiam:) ...i dziękuję:)

zgłoś

Szel
14 grudnia 2011 o 22:54

bezwstydnie soczyste...to jest damskomeskie sedno Jaroslawie :)

zgłoś

Jarosław Baprawski
14 grudnia 2011 o 23:38

....fajne:)...takie soczyste:)

zgłoś

Szel
14 grudnia 2011 o 23:46

no ba!!tylko co z nim z tym sercem ze szrotu? cos jeszcze czuje

zgłoś

Jarosław Baprawski
14 grudnia 2011 o 23:56

...dopóki bije:)...czuje..przecież to człowiek...Szel???:)

zgłoś

Szel
15 grudnia 2011 o 00:07

to nie jest takie oczywiste Jaro, bywaja serca tak poranione ze chowaja sie w skorupie jak slimak, obawiajac sie kolejnej porazki:(

zgłoś

Jarosław Baprawski
15 grudnia 2011 o 00:09

....to wszystko zależy...od..."zaklinacza koni":)

zgłoś

Szel
15 grudnia 2011 o 00:12

a kto to taki zaklinacz koni? rozrusznik...ja jak narazie zaklinam kurczaka na patelni :)

zgłoś

Jarosław Baprawski
15 grudnia 2011 o 00:28

...uzdrawiacz...duszy i ciała...:)...a kurczak raczej nie wstanie:)

zgłoś

Szel
15 grudnia 2011 o 00:36

a jak konie poniosa ? dusza wstanie:) kurczak jest na spozniona kolacje :)

zgłoś

Jarosław Baprawski
15 grudnia 2011 o 00:39

...z lekkim spóźnieniem...lepiej smakuje:)...smacznego...i dobranoc:)

zgłoś

Szel
15 grudnia 2011 o 00:44

dobranoc spragniona duszo:) tez za chwile ide moze i mnie jakas poszuka :)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
15 grudnia 2011 o 00:03

Jakaś butność bije z tego tekstu. Jestem zdeklarowaną przeciwniczką tekstów, które nie budzą we mnie wyższych skojarzeń estetycznych, przysłowiowych ciarek po plecach. I trafiam na twój tekst. I... muszę przyznać, że mimo tego, że nie spełniasz moich zakodowanych wymagań, to ze zdziwieniem stwierdziłam, że tekst jest dobry, przynajmniej moim zdaniem :)

zgłoś

Jarosław Baprawski
15 grudnia 2011 o 00:06

...to bardzo dziękuję...nic przyjemniejszego ...nie mogło mnie spotkać....w tym nowym dniu!:)-pozdrawiam

zgłoś

Jarosław Baprawski
15 grudnia 2011 o 00:08

...lub przynajmniej na rozpoczęcie:)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
15 grudnia 2011 o 00:30

wow..... :)))))

zgłoś

Jarosław Baprawski
15 grudnia 2011 o 00:36

...może tylko odrobinkę:)...przegadany:)-pozdrawiam:-)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się