do niego

jakiej potrzeba woli
by przejść poprzez ludzi
 
z wściekłych twarzy zaczerpnąć siły
ramieniem uczucia objąć każdego kto płacze
samemu będąc na skraju rozpaczy
 
ile jeszcze potrzeba kroków  wsród razów
aby wspiąć się z ciężarem ponad głowy
wybaczyć wszystkim w ostatnim oddechu 
 
z ciemności powrócić
by nie czuli się samotni
w drodze

Wieśniak M
13 grudnia 2011 o 21:53

o rany!to naprawdę o nim:)

zgłoś

Jarosław Baprawski
13 grudnia 2011 o 21:57

:)

zgłoś

budleja
14 grudnia 2011 o 10:33

ile razy trzeba... dla człowieka wprost niepojęte, ładny wiersz:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się