Dziecko ulicy

chodzę ulicami
zaglądając kobietom w oczy

ciągle sam

wystraszony
kładę się cieniem
pod rzęsami ich pięknych oczu

we łzach spływam
im po policzkach

skarmiany okruchami
kobiecej dobroci
po słodyczy czekoladowej
przenikam uśmiechem
w otwarte serca uczuć

w papierkowe sreberka
zawijam marzenia w pytanie
czy też mnie szukasz

mamo

milena
12 grudnia 2011 o 22:27

bardzo dobry wiersz. pozdrawiam :)

zgłoś

Jarosław Baprawski
12 grudnia 2011 o 22:35

...Fajno:)...strzałka:)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
12 grudnia 2011 o 22:51

dobre :)))

zgłoś

Istar
13 grudnia 2011 o 09:06

zraził puentą bardzo, pozdrawiam

zgłoś

Kajus
13 grudnia 2011 o 09:13

szacun stary :)))

zgłoś

Patrycja
2 kwietnia 2012 o 20:14

wzrusza nadal a czytałam chyba sto razy...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się