nie posądzam o nic nikogo
i nawet nie wiem czy ciebie kocham
po tylu latach wojen domowych
nie stygnie szklanka
źrenice spoko
lecz zwężone tętnice
upominają się o dawkę tlenu
który wyparował wraz ze stołem
nie pamiętam zapachu kawy
miłość znam tylko z bazaru
fotografia nad łóżkiem
doprowadza do szału
psy wyjące w zaprzęgu
śmiejesz się
jak śmierć biała
rozlana w kieliszki
do ciebie zawsze warto zajrzec Jarku, ale prawda lepiej pryskac z domu niz prowadzic wojne domowa_milego:)
zgłoś
...bardzo rzadko...Cię widzę ostatnio...mijamy się w biegu:)...
zgłoś
wywolales mnie iestem, chociaz rzeczywiscie sie minelismy!a poza tym oszczedzam na energii elektrycznej!_milego:)
zgłoś
Jarek jak zwykle w swoim stylu :) Dobry wiersz !
zgłoś
...dziękuję:)-pozdrawiam:)
zgłoś